„Japonia. Kioto” – Martyna Wojciechowska

Japonia.Kioto_M.WojciechowskaO pewnych książkach trudno pisać jednoznacznie, nie są bowiem ani zupełnie dobre, ani zupełnie złe, a to, czym przykuły naszą uwagę, pozostaje często zbyt ulotne i nieokreślone, by to uchwycić. Taką książką jest dla mnie quasi-reportaż Martyny Wojciechowskiej „Japonia. Kioto” z serii Kobieta na krańcu świata – seria ta powstała jako reportaż telewizyjny, później przelano ją na papier, w grube tomy, a jeszcze później zrobiono z tych reportaży osobne miniksiążeczki. Czy taki zabieg był tylko chwytem marketingowym, mającym zwiększyć zyski, czy też przysłużył się czytelnikom, nie mnie to oceniać. Mnie interesuje sama książka.

„Japonia. Kioto” to książka mała, poręczna, bogata w barwne fotografie. Objętościowo niezbyt gruba, w sam raz na leniwe popołudnie. Czyta się ją przyjemnie, bo język nieskomplikowany, a od jednej scenki gładko przechodzimy do następnej. Martyna Wojciechowska potrafi opowiadać o swoich podróżach – przekonałam się o tym jednego roku na festiwalu Dwa Brzegi, podczas którego ujęła mnie nie tylko własnymi opowieściami, ale i taktem wobec innych autorów, nie ulegając fanom i nie stawiając siebie w centrum, póki nie przyszedł jej czas. Zaskarbiła sobie tym moją sympatię. I tu pojawia się mój problem w jednoznacznej ocenie książki – bo z jednej strony sposób opowiadania autorki jest przyjemny, a fakty przez nią przytaczane są ciekawe, z drugiej natomiast, po lekturze pozostaje ogromny niedosyt wiedzy. Continue reading „„Japonia. Kioto” – Martyna Wojciechowska”

Reklamy