Gdzie jestem, gdy mnie (tu) nie ma

instaprofpic

W Waszym odczuciu również czas tak nieubłaganie pędzi przed siebie? Ja mam czasem wrażenie, że ten rok dopiero się zaczął, a przecież wiosna już w pełni, hamak dawno na tarasie zawieszony i gdy tylko pracy mniej, zaszywam się w nim z książką. Może to wina tak długiej jesień-zimy (u mnie śnieg był dosłownie jeden dzień), nie wiem. Grunt, że dopiero co pisałam dla Was posta z zapowiedziami na ten rok, tymczasem większość z tych książek już przeczytałam lub jestem w trakcie lektury. Na razie powiem tylko tyle, że warte były wspominania o nich. Na post, myślę sobie, przyjdzie jeszcze odpowiedni moment.

Blog sobie jest, nie zamykam go. Może to z sentymentu, a może faktycznie wrócę do intensywniejszego pisania tekstów dłuższych i dlatego wciąż tu jest. On zostaje. A ja od kilku miesięcy poznaję możliwości Instagrama (–> klik! klik!). I tam Was zapraszam. Tam wstawiam krótkie wrażenia z lektury, jak w przypadku „Zimowych Panien” Cristiny Sánchez-Andrade, lub dzielę się migawkami z tego, co czytam aktualnie (w tej chwili są to dwie książki: reportaż „Ludzie z Placu Słońca” Aleksandy Lipczak i biografia „Milionerka” autorstwa Ewy Winnickiej). Pokazuję świat czytelników i sceny z festiwali, obrazki z podróży albo najnowsze książkowe „zdobycze”. Czyli trochę tak, jak było (dawniej) tutaj, tylko w wersji bardziej… minimalistycznej? Być może. Jeśli macie ochotę na wirtualną kawę i pogawędki o książkach, zajrzyjcie śmiało.

***

A jeśli wolicie wykorzystać sytuację i podzielić się tym, co aktualnie czytacie, bez wahania wpisujcie swoje myśli w komentarze :)

Reklamy

Lepiej niż piwo smakuje tylko miłość

peter cat 1
Bar „Peter Cat” Murakamiego; źródło: Cool Japan

„W roku 1979 popkultura nie była jeszcze tak literacko obsadzona. Jednakże w obu wczesnych utworach Murakamiego odgrywa ona istotną rolę: sklepy z płytami, flipery, singiel Beach Boysów. Wizyty w barach, picie piwa, palenie papierosów. Akcja obu powieści toczy się szybko. Chodzi o opowiedzenie samego siebie, o flirty. Bo jak wiadomo, lepiej niż piwo smakuje tylko miłość. W równym stopniu Murakami redukuje swoją opowieść do rzeczy istotnych, jak swój język. Lubię to”.*

Ja też, podobnie jak Hammelehle, to lubię. Ten język i styl Murakamiego – nawet jeśli czasem miewam przesyt. I naprawdę zastanawia mnie, dlaczego do tej pory nie napisałam ani słowa o dwóch pierwszych powieściach pisarza: „Słuchaj pieśni wiatru” i „Flipper roku 1973”. Ostatnio na rynku niemieckim ukazały się tłumaczenia tychże, stąd rozmowa Sebastiana Hemmelehle z Maren Keller. A ja? Może któregoś dnia.

___

* Besser als Bier schmeckt nur die Liebe, rozmowa Maren Keller z Sebastianem Hemmelehle, Spiegel Online z dn. 1.06.2015; tłum. AM

Literatura w Azji, Azja w literaturze – wyzwanie czytelnicze

Nie da się ukryć, długi czas mnie w blogosferze nie było: tak na Waszych, jak i na moim własnym blogu, którego co najmniej od jesieni zaniedbałam. Postaram się jednak wrócić do pisania, gdyż – przyznam – zaczyna mi tego brakować. Na początek, tym, którzy może jeszcze o tym nie wiedzą, wspomnę, iż organizowane przeze mnie wyzwanie Literatura Japońska dobiegło już końca: pod tym linkiem znajduje się notatka podsumowująca – zachęcam, by do niej zajrzeć i przyjrzeć się Waszym tak wynikom, jak i  literackim wyborom.

Chciałabym też zachęcić Was do kolejnej czytelniczej zabawy i zaprosić do wędrówki przez kraje Azji Południowo-Wschodniej i Dalekiego Wschodu. Z tego też względu oddaję w Wasze ręce bloga Literatura w Azji, Azja w literaturze i mam cichą nadzieję, że będziecie się bawić równie dobrze, co w roku ubiegłym przy zapoznawaniu się z pisarzami japońskimi.

Pozdrawiam Was ciepło,
Litera