„Daj mi więcej” – Paulina Klepacz

p.klepacz

Przyznam od razu – podchodziłam do książki ostrożnie. Przede wszystkim okładka – niby ciekawa, ale ten róż! Do tego szminka rozmazana, usta namiętne… trudno się dziwić, że w dobie wysypu powieści typu „on taki przystojny, lecz o niepohamowanej chuci, a ona taka niewinna, oprzeć się mu nie może” skojarzenia z pseudoerotyczną pseudoliteraturą narzucają się same. A do takich mnie nie ciągnie. Bądź co bądź, lubię jednak fabułę. Inna sprawa, zdaje się, że słowo „więcej” na stałe zagościło w słowniku podręcznym obecnych dwudziestolatków i jakoby definiuje ich (roszczeniowe) podejście do wszystkiego, tylko nie do samych siebie. To z kolei irytuje. Zaintrygowało mnie jednak, co o tym pokoleniu ma do powiedzenia osoba młoda, rocznik ’87. Zaczęłam czytać i… przepadłam.

Continue reading „„Daj mi więcej” – Paulina Klepacz”

Reklamy