Nowa książka Murakamiego i inne literackie dobra na rok 2017

Nowa książka Harukiego Murakamiego, dwa intrygujące poradniki z japońskim sposobem życia w tle, magia… bynajmniej nie sprzątania, XIX-wieczne pragnienia i tęsknoty Flanagana oraz fantastyczne istoty z mitologii japońskiej – biorąc pod uwagę lektury, rok 2017 zapowiada się naprawdę ciekawie.

kishidancho_goroshi_murakami

Murakami razy dwa

Wyczekiwana od jesieni, najnowsza powieść Harukiego Murakamiego ujrzy światło dzienne już 24 lutego – taką informację podało wydawnictwo Shinchosha. Powieść ma mieć tytuł „Kishidancho goroshi”, w Japonii zostanie opublikowana w dwóch tomach: „Arawareru idea” i „Utsurou metaphor”. Treść książek nie jest jeszcze znana. Z lakonicznych wypowiedzi zarówno wydawcy, jak i samego pisarza można wyłuskać tylko tyle, że czeka nas bardzo dziwna historia, różniąca się od poprzednich. Czy aby na pewno? Kto czytał przynajmniej dwie, trzy powieści Murakamiego, zdążył już zauważyć, że dziwność to raczej u tego pisarza norma. Niemniej, wiadomość zdradzająca datę premiery powieści to jeden z częściej powtarzanych newsów ostatnich dni. To jednak na gruncie japońskim. Czym uraczą nas polscy wydawcy?

Continue reading „Nowa książka Murakamiego i inne literackie dobra na rok 2017”

Wokół powieści „Wrota” Sōsekiego Natsume. Rozmowa z Pauliną Wojnarowską-Wrońską

20 kwietnia br. miała miejsce premiera powieści Wrota Sōsekiego Natsume, jednego z najważniejszych japońskich pisarzy epoki Meiji. Do tej pory w Polsce ukazały się: Sedno rzeczy (1914-15; PIW 1973), Jestem kotem (1905; Książka i Wiedza 1977) i Panicz (1906; Inter Media 2009), a także opowiadanie Ryżowiec (w zbiorze: Chrestomatia współczesnych opowiadań japońskich). Po raz pierwszy Wrota zostały opublikowane w roku 1910 i odniosły duży sukces. Brytyjscy krytycy uznali je za jedną z najgłębszych powieści XX wieku. W Polsce ukazują się dzięki staraniom Pauliny Wojnarowskiej-Wrońskiej, która podjęła się ich przekładu. Zapraszam Was do przeczytania rozmowy z nią.

wrota
Zdjęcie: materiały wydawcy

Niedawno na rynku polskim pojawiła się książka Sōsekiego Natsume „Wrota” w pani przekładzie. Jak do tego doszło? Kto był inicjatorem? Bądź co bądź, ostatnio rzadko wydaje się u nas klasykę japońską.

Tłumaczenie książki powstało z mojej inicjatywy, gdyż – tak jak pani zauważyła – nowe przekłady klasyki japońskiej nie ukazują się u nas zbyt często. Od wielu lat staram się jednak w miarę swoich możliwości zgłębiać jej tajniki i w końcu poczułam, że jest mi mało. W Polsce do tej pory można było przeczytać zaledwie trzy pozycje tego autora, a ja chciałam więcej. Postanowiłam więc, początkowo tylko dla siebie, przetłumaczyć coś jeszcze. Kiedy już przystąpiłam do pracy, uznałam, że mogłabym się tym przecież podzielić. Zgłosiłam się więc do wydawnictwa Psychoskok i razem udało nam się wydać „Wrota”.

Continue reading „Wokół powieści „Wrota” Sōsekiego Natsume. Rozmowa z Pauliną Wojnarowską-Wrońską”

5 książek, które nie dają mi spokoju

5BooksCollage

Z książkami bywa różnie – wiadomo. Jedne od razu chwytają za serce, inne zniechęcają już po kilku pierwszych zdaniach, jeszcze inne ani ziębią, ani grzeją. Z tymi, które zachwycą, też nie zawsze jest tak samo, bo choć były wspaniałe, po pewnym czasie orientujemy się, że z wielu z nich niczego już nie pamiętamy. Są jeszcze takie książki, które z początku większych emocji nie budziły, tymczasem po miesiącach lub latach… No właśnie, uparcie siedzą w głowie, w całości lub fragmentami, i nijak wyplenić się nie dają; wręcz przeciwnie – zagnieżdżają się w nas tak głęboko, że w mniejszym lub większym stopniu wpływają na nasze postrzeganie rzeczywistości.

Continue reading „5 książek, które nie dają mi spokoju”

Wyzwanie czytelnicze na lato. Czytamy japońskie opowiadania

  • czas trwania: 21.06. – 23.09.2012
  • szczegóły wyzwania: TUTAJ

Witajcie!

Nie wiem, jak u Was, ale u mnie dziś deszczowo i burzowo. Niemniej, zaczęło się kalendarzowe lato, a na lato mam dla Was propozycję czytelniczej zabawy. Pomyślałam, że czas wrócić na chwilę do literatury japońskiej i że Was również do tego zachęcę. A że latem nie zawsze ma się ochotę na długie lektury, proponuję poczytać opowiadania. Zresztą, opowiadania to wspaniały gatunek, ale jakoś tak trochę po macoszemu traktowany: bo są za krótkie, bo się kończą, zanim się porządnie zaczną, bo trudno je zrozumieć. Jednak – dajmy im szansę.

Zatem, na najbliższe trzy miesiące proponuję przeczytanie trzech opowiadań trzech różnych autorów, a żeby nie było zbyt prosto, przynajmniej jedno opowiadanie musi być autorstwa kobiety. Czemu? Bo kobiety mają inny punkt widzenia i warto go poznać/porównać – po prostu. Są chętni? Jeśli tak, zapraszam do zapoznania się z zasadami wyzwania  i oczywiście do lektury. Udanej zabawy!

Chętnych, by wziąć udział, zapraszam pod ten link.