Nowa książka Murakamiego i inne literackie dobra na rok 2017

Nowa książka Harukiego Murakamiego, dwa intrygujące poradniki z japońskim sposobem życia w tle, magia… bynajmniej nie sprzątania, XIX-wieczne pragnienia i tęsknoty Flanagana oraz fantastyczne istoty z mitologii japońskiej – biorąc pod uwagę lektury, rok 2017 zapowiada się naprawdę ciekawie.

kishidancho_goroshi_murakami

Murakami razy dwa

Wyczekiwana od jesieni, najnowsza powieść Harukiego Murakamiego ujrzy światło dzienne już 24 lutego – taką informację podało wydawnictwo Shinchosha. Powieść ma mieć tytuł „Kishidancho goroshi”, w Japonii zostanie opublikowana w dwóch tomach: „Arawareru idea” i „Utsurou metaphor”. Treść książek nie jest jeszcze znana. Z lakonicznych wypowiedzi zarówno wydawcy, jak i samego pisarza można wyłuskać tylko tyle, że czeka nas bardzo dziwna historia, różniąca się od poprzednich. Czy aby na pewno? Kto czytał przynajmniej dwie, trzy powieści Murakamiego, zdążył już zauważyć, że dziwność to raczej u tego pisarza norma. Niemniej, wiadomość zdradzająca datę premiery powieści to jeden z częściej powtarzanych newsów ostatnich dni. To jednak na gruncie japońskim. Czym uraczą nas polscy wydawcy?

Continue reading „Nowa książka Murakamiego i inne literackie dobra na rok 2017”

5 książek, które nie dają mi spokoju

5BooksCollage

Z książkami bywa różnie – wiadomo. Jedne od razu chwytają za serce, inne zniechęcają już po kilku pierwszych zdaniach, jeszcze inne ani ziębią, ani grzeją. Z tymi, które zachwycą, też nie zawsze jest tak samo, bo choć były wspaniałe, po pewnym czasie orientujemy się, że z wielu z nich niczego już nie pamiętamy. Są jeszcze takie książki, które z początku większych emocji nie budziły, tymczasem po miesiącach lub latach… No właśnie, uparcie siedzą w głowie, w całości lub fragmentami, i nijak wyplenić się nie dają; wręcz przeciwnie – zagnieżdżają się w nas tak głęboko, że w mniejszym lub większym stopniu wpływają na nasze postrzeganie rzeczywistości.

Continue reading „5 książek, które nie dają mi spokoju”

Sprytni marynarze z całego świata. O zbiorze „Mężczyźni bez kobiet” Harukiego Murakamiego

SONY DSC

Nieobecność ludzi w takim samym stopniu wpływa na nas i kształtuje, jak ich obecność. Niby oczywiste, ale zazwyczaj się nad tym nie zastanawiamy; idziemy przed siebie, biernie akceptując to, co nam przynoszą kolejne dni. Nieobecność może mieć różne oblicza: czasem od zawsze jesteśmy sami, czasem ktoś z naszego życia znika albo zabiera nam go śmierć, a jeszcze innym razem to my odchodzimy. Bywa rożnie. W każdym jednak przypadku zalęga się w nas pustka, w której echem odbijają się pytania, na które odpowiedzi nie otrzymaliśmy lub których nigdy nie zdążyliśmy zadać

Continue reading „Sprytni marynarze z całego świata. O zbiorze „Mężczyźni bez kobiet” Harukiego Murakamiego”

Lepiej niż piwo smakuje tylko miłość

peter cat 1
Bar „Peter Cat” Murakamiego; źródło: Cool Japan

„W roku 1979 popkultura nie była jeszcze tak literacko obsadzona. Jednakże w obu wczesnych utworach Murakamiego odgrywa ona istotną rolę: sklepy z płytami, flipery, singiel Beach Boysów. Wizyty w barach, picie piwa, palenie papierosów. Akcja obu powieści toczy się szybko. Chodzi o opowiedzenie samego siebie, o flirty. Bo jak wiadomo, lepiej niż piwo smakuje tylko miłość. W równym stopniu Murakami redukuje swoją opowieść do rzeczy istotnych, jak swój język. Lubię to”.*

Ja też, podobnie jak Hammelehle, to lubię. Ten język i styl Murakamiego – nawet jeśli czasem miewam przesyt. I naprawdę zastanawia mnie, dlaczego do tej pory nie napisałam ani słowa o dwóch pierwszych powieściach pisarza: „Słuchaj pieśni wiatru” i „Flipper roku 1973”. Ostatnio na rynku niemieckim ukazały się tłumaczenia tychże, stąd rozmowa Sebastiana Hemmelehle z Maren Keller. A ja? Może któregoś dnia.

___

* Besser als Bier schmeckt nur die Liebe, rozmowa Maren Keller z Sebastianem Hemmelehle, Spiegel Online z dn. 1.06.2015; tłum. AM

Zapowiedzi książkowe 2015. Japonia i Chiny

Przekopując się przez strony dziesiątek wydawnictw i portali książkowych, próbuję doszukać się porywających zapowiedzi, tytułów, na które czekać się będzie miesiąc po miesiącu, odliczając dni do premiery. Strasznie chciała(by)m stworzyć post na miarę tego cudnego quasi-kalendarza, który zmajstrowała redakcja The Guardian, jednak okazuje się to mało realne – przynajmniej w obrębie jednego, noworocznego posta – z tej jednej przyczyny, iż wydawnictwa (zwyczajnie) nie zamieszczają na stronach i nie dzielą się ochoczo swymi planami wydawniczymi na rok z góry. Trudno. Znalazłam jednak dla Was (i dla siebie też) kilka tytułów z pierwszego kwartału i dwa z końca roku, którym z pewnością warto się przyjrzeć. Wszystkie w temacie Japonii i Chin. :)

Jako że nie wszystkie zapowiedzi mają już sprecyzowany dizajn okładek polskiego wydania, na zdjęciu zamieszczam ich wersje oryginalne. Poniżej znajdziecie krótkie opisy wybranych przeze mnie książek i (przybliżoną) datę ich premiery. Enjoy!

zapowiedzi_2015p1

Continue reading „Zapowiedzi książkowe 2015. Japonia i Chiny”

Heterotopie, Murakami i otaku z Akihabary [„Rekin z parku Yoyogi” Joanna Bator]

Rekin-z-parku-Yoyogi_Joanna-Bator

Nowa książka Joanny Bator zwraca uwagę; nie ważne, czy się jest zagorzałym wielbicielem autorki, czy wręcz przeciwnie, trudno przejść obok tytułu obojętnie – dosłownie, tytułu: „Rekin z parku Yoyogi”. Rekin i park, jak to? Dość niecodzienny to zestaw, przyznać trzeba, i od razu budzi naszą ciekawość. Podobnie jak okładka – rekin w tytule, a paszczę swą rozwiera i groźnie przed się patrzy nie kto inny, jak Godzilla. Nic nie rozumiemy, ale i rozumieć nie musimy – dajemy się ponieść tej dziwności.

Continue reading „Heterotopie, Murakami i otaku z Akihabary [„Rekin z parku Yoyogi” Joanna Bator]”