Sprytni marynarze z całego świata. O zbiorze „Mężczyźni bez kobiet” Harukiego Murakamiego

SONY DSC

Nieobecność ludzi w takim samym stopniu wpływa na nas i kształtuje, jak ich obecność. Niby oczywiste, ale zazwyczaj się nad tym nie zastanawiamy; idziemy przed siebie, biernie akceptując to, co nam przynoszą kolejne dni. Nieobecność może mieć różne oblicza: czasem od zawsze jesteśmy sami, czasem ktoś z naszego życia znika albo zabiera nam go śmierć, a jeszcze innym razem to my odchodzimy. Bywa rożnie. W każdym jednak przypadku zalęga się w nas pustka, w której echem odbijają się pytania, na które odpowiedzi nie otrzymaliśmy lub których nigdy nie zdążyliśmy zadać

Continue reading „Sprytni marynarze z całego świata. O zbiorze „Mężczyźni bez kobiet” Harukiego Murakamiego”

Reklamy

Cały świat porządkuje. Wokół książki „Magia sprzątania” Marie Kondō

KondoMarie_gov-online
Marie Kondō © Highlighting Japan, September 2015

„Magia sprzątania” (oryg. Jinsei ga tokimeku katazuke no mahō) Marie Kondō ukazała się po raz pierwszy w grudniu 2010 roku nakładem wydawnictwa Sunmark Publishing, Inc. Na rynku japońskim szybko uzyskała status bestselleru, zbierając na koncie ponad 1,4 mln sprzedanych egzemplarzy. W roku 2013 ukazała się na rynku niemieckim (80 tys. sprzedanych kopii), w 2014 – na rynku amerykańskim (670 tys.). Do kwietnia 2015 roku prawa do tłumaczenia książki zostały sprzedane do 31 krajów, zaś ilość sprzedanych egzemplarzy przekroczyła 3 mln, co przyniosło książce status bestselleru międzynarodowego. W tym roku magazyn TIME umieścił Marie Kondō na liście stu najbardziej wpływowych ludzi na świecie, razem z prezydentem USA Barackiem Obamą, pisarzem Harukim Murakamim czy pakistańską aktywistką Malalą Yousafzai, laureatką Pokojowej Nagrody Nobla. Ze swoimi czterema książkami na temat sprzątania i autorską metodą KonMari, Kondō stała się bez wątpienia światowym fenomenem.

Continue reading „Cały świat porządkuje. Wokół książki „Magia sprzątania” Marie Kondō”

Ludzkie serca łączy nie tylko harmonia [„Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa” Haruki Murakami]

bezbarwny_tsukuru_tazaki_i_lata_jego_pielgrzymstwa

Z głośników sączą się nieśpiesznie „Lata pielgrzymstwa” Franciszka Liszta w wykonaniu Lazara Bermana, Le mal du pays. Zawsze tak jest, gdy kończę czytać kolejną powieść Murakamiego; zawsze wsłuchuję się w dźwięki, jakie autor umieścił w tle swojej książki. Uwielbiam to.

Powieścią „Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa” z początku oczarowana nie byłam. Nużyła mnie lekko, dłużyła się. Myśli moje uparcie uciekały do „Kroniki ptaka nakręcacza” i nie stroniły od porównań – wiadomo, na czyją niekorzyść. Wątków w „Bezbarwnym Tsukuru…” wydawało się być niewiele; coś jakby przydługi opis bohatera głównego, jakaś trauma z młodych lat, problemy z samym sobą, z określeniem, zdefiniowaniem swojej osoby, nic poza tym. Elementy klasyczne dla twórczości Murakamiego? Jak najbardziej. Samotny bohater, atrakcyjna i pewna siebie kobieta, duże miasto i jego tłum pozwalające na anonimowość, bliskość śmierci, trochę alkoholu (nie za wiele), trochę seksu (bezpretensjonalnie, zwyczajnie opisanego)… Zaraz, coś się jednak zmieniło. Bohater już nie ma lat w okolicach trzydziestki, poszedł lekko naprzód – jest wprawdzie nadal kawalerem (i ma problem z zaangażowaniem się w związek), ale 36-letnim, spełnionym zawodowo. Przestał być też jedynakiem, ma dwie starsze siostry, a ich rodzicom całkiem nieźle się powodzi. Brakuje też nieodłącznego kota, doświadczenia seksualne dotyczą nie tylko par damsko-męskich, a zamiast Grecji (która do tej pory na różne sposoby przewijała się przez utwory pisarza) pojawia się Finlandia. I czas, czas jest jak najbardziej nam współczesny, zaś płyty winylowe, choć się pojawiają (a jakże!), są zaledwie pozostałością po epoce, która minęła, po latach młodości rodziców, nie bohaterów. Mniej więcej w połowie lektury powieść mnie wciągnęła. Jednak.

Continue reading „Ludzkie serca łączy nie tylko harmonia [„Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa” Haruki Murakami]”

Pisane w biegu: Manazuru i agent Umeda

1.

Czas biegnie, niekiedy wręcz przemyka przez palce, a człowiek tego nie zauważa. Jeśli zauważa, to dużo później. Tak to już bywa. Czasami pewne rzeczy zyskują status priorytetu i wyprzedzają priorytety wcześniejsze. Grunt, by umieć się w tym wszystkim odnaleźć.

2.

manazuru-kawakamiW połowie marca ukazał się na rynku 16. numer kwartalnika Torii, a w nim moja recenzja „Manazuru”, powieści autorstwa Hiromi Kawakami, pisarki znanej choćby z intrygującego zbioru opowiadań „Nadepnęłam na węża” i nominowanej do tegorocznej nagrody literackiej Man Asian Literary Prize za powieść „Sensei-no kaban” (2000; „Sensei i miłość”, WAB 2013). W „Manazuru” Kawakami kontynuuje zapoczątkowany we wspomnianym już zbiorze motyw znikania i postrzegania. Każe czytelnikowi zastanowić się nad kwestią ludzkiej pamięci i prawdziwością naszych wspomnień. Przedstawia nam świat widziany oczami głównej bohaterki, Kei, której mąż pewnego dnia odszedł. Zostawił po sobie zaledwie notes pełen nieistotnych wpisów, wśród których pada raptem nazwa nadmorskiej miejscowości: Manazuru. Czy tam się udał? A jeśli tak, to z kim? I dlaczego? Czy żyje? Czy ktoś go zabił? Czy to ona, Kei, go zabiła? Jeszcze na długo po skończonej lekturze zostajemy przy bohaterce, zawieszeni gdzieś w połowie drogi między Tokio a Manazuru. Dobra to literatura, naprawdę dobra.

Continue reading „Pisane w biegu: Manazuru i agent Umeda”

Rzeczy nieodwracalne [„Prawdziwy świat” Natsuo Kirino]

"Prawdziwy świat" Natsuo Kirino

„Dopóki samemu nie doświadczysz czegoś nieodwracalnego, nie możesz tego zrozumieć.” (s. 194)

Współczesne Tokio. Cztery licealistki, przyjaciółki. Jeden licealista. Morderstwo. Kłamstwo, przemilczenie. Ucieczka i kolejne tragedie. Natsuo Kirino potrafi przykuć uwagę czytelnika już od pierwszych stron.

„Czymś, czego naprawdę nie da się naprawić, może być okropnie przerażające uczucie, które stale w tobie narasta, aż zupełnie pożre twoje serce. Ludzie dźwigający brzemię czegoś, czego nie da się naprawić, pewnego dnia ulegają zniszczeniu.” (s. 195)

Trwają letnie wakacje. Toshiko Yamanaka, zwana przez bliskich Toshi, przygotowuje się do egzaminów wstępnych na studia. Uczęszcza do szkoły dodatkowej juku. Rzeczywistość chwilami ją przeraża. Gdy czuje się zagrożona, przyjmuje wymyślone przez siebie imię Ninna Hori. Patrzy na otaczający ją świat, jakby zdzierała z niego warstwę zewnętrzną, tą ugrzecznioną i poprawną: Continue reading „Rzeczy nieodwracalne [„Prawdziwy świat” Natsuo Kirino]”

Hello Japan! November mini-challenge: Five Favourites

Since the task for November was to share five Japanese favourites and it was hard for me to choose one category of favourite things, I’ll do something like this: five categories each one with five favourites, shortly 5×5 Japanese favourites. Lately I’ve been quite busy and I don’t have much time to blog, so it will be okay to have little fun before Christmas and New Year, right? Everybody is welcome to comment or share their own favourites. Surely, all those favourite things are my favourites for here and now; in one week, month or a year all those things listed could be different. However, it’s worth joining in and having fun. So, shall we start?

I. Five favourite J-dramas:

  1. Buzzer Beat (for its opening, definitely! – Ichibu to zenbu by B’z I could listen to for hours)
  2. Hanazakari-no kimitachi-e (because I love Shun Oguri! And because of all those funny scenes with Toma Ikuta – I was laughing to tears!)
  3. Hana yori dango (because it was funny, there was Shun Oguri and because of the theme Wish by Arashi)
  4. Ikemen desu ne (not so good as HnKe, but also funny and perfect when you are in a bad mood)
  5. Spring Story (I’m not sure if it was drama or a full length movie, but I was enchanted by this story) Continue reading „Hello Japan! November mini-challenge: Five Favourites”