Polskie (nie)czytanie

Jak wynika z najnowszego raportu Biblioteki Narodowej na temat stanu czytelnictwa w Polsce, 58% społeczeństwa nie przeczytało w roku 2014 ani jednej książki, a 19% pozostaje poza kulturą pisma, co oznacza, że nie tylko nie czyta książek, ale również żadnej prasy, tak drukowanej, jak i w wydaniu internetowym. Spośród nieczytających 51% czytało książki tylko w czasie nauki, zaś 14% – nigdy. Raport pobrać można ze strony Biblioteki Narodowej –> klik! Jest ciekawy i warto mu się przyjrzeć, dzisiaj nie mam jednak zamiaru szczegółowo go omawiać. Wspominam o nim, gdyż w listopadowym wydaniu gazetki sieci Rossmann „Skarb” zamieszczono miniraport w opracowaniu Agaty Brandt pt. „Jak nie czytają Polacy”; zawartość artykułu to liczby z raportu BN połączone z wypowiedziami osób czytających i uzupełnione o krótki wywiad z dyrektorem wydawnictwa Czarna Owca, Markiem Korczakiem. I choć artykuł jest miejscami chaotyczny, wyjątkowo polecę go do poczytania przy herbacie. Ot, jako wstęp do rozważań na temat poziomu i jakości czytelnictwa w Polsce tudzież na temat rynku książki w ogóle.

Continue reading „Polskie (nie)czytanie”

Reklamy

Wrzesień z kryminałem

wrzesienzkryminalem

Paulina z Miasta Książek, wraz z kilkoma innymi blogerami, zorganizowała na ten miesiąc takie oto wydarzenie – jak w tytule postu, Wrzesień z kryminałem. Dołączyłam, bo idealnie wpasowało się w mój aktualny nastrój; schyłek lata i początek jesieni to w moim odczuciu najlepszy czas na literackie spotkanie ze zbrodnią, lekarzami sądowymi, kompetentnymi (lub nie) komisarzami, najlepszy czas na grzebanie w ludzkiej przeszłości, by zrozumieć, jak doszło do tej czy innej tragedii.

Wróciłam do Fjällbacki.

Continue reading „Wrzesień z kryminałem”

Pisane w biegu: Manazuru i agent Umeda

1.

Czas biegnie, niekiedy wręcz przemyka przez palce, a człowiek tego nie zauważa. Jeśli zauważa, to dużo później. Tak to już bywa. Czasami pewne rzeczy zyskują status priorytetu i wyprzedzają priorytety wcześniejsze. Grunt, by umieć się w tym wszystkim odnaleźć.

2.

manazuru-kawakamiW połowie marca ukazał się na rynku 16. numer kwartalnika Torii, a w nim moja recenzja „Manazuru”, powieści autorstwa Hiromi Kawakami, pisarki znanej choćby z intrygującego zbioru opowiadań „Nadepnęłam na węża” i nominowanej do tegorocznej nagrody literackiej Man Asian Literary Prize za powieść „Sensei-no kaban” (2000; „Sensei i miłość”, WAB 2013). W „Manazuru” Kawakami kontynuuje zapoczątkowany we wspomnianym już zbiorze motyw znikania i postrzegania. Każe czytelnikowi zastanowić się nad kwestią ludzkiej pamięci i prawdziwością naszych wspomnień. Przedstawia nam świat widziany oczami głównej bohaterki, Kei, której mąż pewnego dnia odszedł. Zostawił po sobie zaledwie notes pełen nieistotnych wpisów, wśród których pada raptem nazwa nadmorskiej miejscowości: Manazuru. Czy tam się udał? A jeśli tak, to z kim? I dlaczego? Czy żyje? Czy ktoś go zabił? Czy to ona, Kei, go zabiła? Jeszcze na długo po skończonej lekturze zostajemy przy bohaterce, zawieszeni gdzieś w połowie drogi między Tokio a Manazuru. Dobra to literatura, naprawdę dobra.

Continue reading „Pisane w biegu: Manazuru i agent Umeda”