Nowości i zapowiedzi książkowe 2015. Japonia, Chiny, Korea (3)

Jeden świetnie zapowiadający się komiks, jeden chiński thriller, dwa reportaże podróżnicze, jedna książka kulinarna, jeden thriller osadzony na gruncie kieleckim, z kitsune i innymi japońskimi demonami w roli (niemalże) głównej, wątek japoński w opowiadaniu dla młodzieży, a na deser jeden z bardziej wyrazistych pisarzy z Kraju Kwitnącej Wiśni – tyle wyszperałam wśród ostatnich nowości i zapowiedzi. Prawda, że brzmi zachęcająco? :)

zapowiedzi3

***

LUTY

47 roninów, Stan Sakai & Mike Richardson, Egmont

Czy historię czterdziestu siedmiu roninów trzeba komuś przedstawiać? Honor, obowiązek, poświęcenie, zemsta. Tutaj w wersji komiksowej: scenariusz Mike’a Richardsona plus rysunki Stana Sakaiego – osobiście na punkcie tego drugiego mam ostatnio bzika, więc po ten tomik sięgnę z pewnością, prędzej czy później.

CK Monogatari, Artur Laisen, Genius Creations

Kielce, Tokio, yakuza, kitsune (takie rude liski, niekoniecznie milusie), japońskie demony… Jak zapowiadają wydawcy: „to opowieść o samotności i przemijaniu, o naszym miejscu w czasie i przestrzeni, a także, przede wszystkim, o gubieniu i odnajdywaniu samych siebie”. Krótko: polski thriller z japońskim duchem w tle.

MARZEC

Dziesięć stron świata, Anna Onichimowska, Literatura

Wydana w roku 2007 przez Znak, wznowiona w 2010 przez Świat Książki, nominowana swego czasu do nagrody „Książka Roku” przyznawanej przez Polską Sekcję IBBY; książka Onichimowskiej to zbiór dziesięciu opowiadań, każde o dziecku/ nastolatku z innej strony świata. Jedna z tych historii dotyczy nastolatka Noburo, któremu brat, Aki, pomaga wyrwać się z uzależnienia od Internetu.

Szyfr, Jia Mai, Prószyński i S-ka

Głośny thriller jednego z obecnie najpopularniejszych pisarzy chińskich; tłumaczony na wiele języków, ukazał się już m.in. w USA, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji, Danii, Serbii, Hiszpanii czy na Węgrzech.

„W swoim pasjonującym debiucie Mai Jia odsłania tajemniczy świat Jednostki 701, supertajnej organizacji szpiegowskiej, której zadaniem jest kontrwywiad i łamanie szyfrów. Rong Jinzhen, autystyczny geniusz matematyczny z tajemniczą przeszłością, zostaje zwerbowany do Jednostki 701, co oznacza dla niego porzucenie badań naukowych. Jako największy chiński kryptograf Rong odkrywa, że wybitnym umysłem kryjącym się za szaleńczo trudnym Purple Code jest jego wybitny nauczyciel i najlepszy przyjaciel, który obecnie pracuje dla wroga Chin – ale to tylko pierwsza z licznych zdrad.” [za: Prószyński i S-ka]

Zatracenie, Osamu Dazai, Czytelnik

Temu pisarzowi zdecydowanie warto się przyjrzeć! Playboy, narkoman, samobójca – to tak w maksymalnym skrócie. W roku 2001 ukazała się na rynku polskim jego powieść Zmierzch; wcześniej przełożono na język polski kilka jego opowiadań, które opublikowano w różnych zbiorach. Zatracenie to ostatnie jego dzieło. Jak informuje wydawca: „To osnuta na wątkach autobiograficznych i spisana w pierwszej osobie pełna dramatyzmu opowieść o człowieku, który choć wszechstronnie utalentowany, nie może odnaleźć się w świecie i wpadając w spiralę zgubnych życiowych wyborów, zmierza ku nieuchronnej samozagładzie”.

KWIECIEŃ

Dzienniki japońskie. Zapiski z roku Królika i roku Konia, Piotr Milewski, Znak

„[Autor] wybrał najbardziej wymagający rodzaj podróżowania. Japonię poznawał samotnie, bez planu, pieniędzy, jeżdżąc autostopem i śpiąc pod gołym niebem. Próbował uchwycić ducha archipelagu i zrozumieć mieszkających tam ludzi, którzy – mimo że gościnni i serdeczni – pozostali dla niego zagadką. Dzienniki japońskie to nie tylko zapis zdarzeń czy spotkań, ale i opowieść o podróżowaniu jako takim: o jego filozofii i sensie, a także piętnie, jakie odciska na świadomości wędrowca.” [za: Znak]

Trochę mi to przypomina wędrówkę Willa Fergusona autostopem, inna sprawa, że teksty Piotra Milewskiego miałam już przyjemność czytać w zbiorze Hokkaido. Japonia bez gejsz i samurajów – skuszę się zatem z pewnością.

Jechałem Żelaznym Kogutem. Pociągiem przez Chiny, Paul Theroux, Czarne

To nazwisko działa na mnie jak magnes! Połowa lat osiemdziesiątych, rok z życia pisarza w Chinach; zapiski z jego wędrówek przez pustynie Sinkiangu, lasy Mandżurii, a także migawki z Pekinu, Szanghaju i Tybetu. Książka uhonorowana w roku 1989 nagrodą Thomas Cook Travel Book Award.

Tradycje kulinarne Korei, Magdalena Tomaszewska-Bolałek, Hanami

„To nie tylko przewodnik po składnikach, sposobach przygotowywania dań i potrawach, to również książka ukazująca rolę oraz znaczenie kuchni na Półwyspie Koreańskim. Między kartkami pierwszych rękopisów z recepturami, wśród talerzy z ofiarami składanymi przodkom i bogom w ofierze, w bajkach oraz legendach kryje się bowiem historia kultury opowiedziana poprzez jedzenie.” [za: Hanami]

Autorka popełniła wcześniej dwie inne książki kulinarne, obie interesujące i skupione na kuchni japońskiej; o Japońskich słodyczach wspominałam na blogu w kilku słowach (klik! klik!) i drobnym cytatem (klik! klik!). Nie wątpię, że kuchnia koreańska w najnowszej publikacji została potraktowana równie wnikliwie.

___

Posty powiązane:

Zapowiedzi książkowe 2015. Japonia i Chiny
Zapowiedzi książkowe 2015. Japonia (2)

8 thoughts on “Nowości i zapowiedzi książkowe 2015. Japonia, Chiny, Korea (3)

  1. @Luiza
    Naprawdę? Dojrzałaś tam wersję papierową? :D Bo ja nie i tak też wzdychałam, że szkoda. Bo ja rzadko e-booki czytam. Hm… jak się zastanowić, to chyba nigdy xD Czytnika nie mam, a z laptopa to przyznam, nie przepadam – oczy mi się męczą.

    Lubię

  2. Litero, wiesz może czy to „Zatracenie” to japońskie ‚Ningen shikkaku’? Opis brzmi jakby podobnie, ale może Dazai wszędzie wciskał te wątki autobiograficzne, kto go tam wie ;)…

    Lubię

  3. „Playboy, narkoman, samobójca” – Ty to umiesz zachęcić ;) A tak poważnie to najbardziej kusi mnie Theroux i Dzienniki japońskie. Chociaż „playboy” też trochę :D
    A teraz podążam za linkiem i idę czytać o „Japonii bez gejsz i samurajów”.

    Lubię

  4. @Ekruda
    Prawda, że umiem? ha ha :D Inna sprawa, Dazai naprawdę fajnie pisze. W głowie siedzi mi wciąż jego opowiadanie Rybką być

    Hokkaido. Japonia bez gejsz i samurajów to całkiem zgrabny zbiór tekstów, taki nietuzinkowy. Polecam!

    Lubię

  5. Zgadza się, to to! Koleżanka przetłumaczyła kiedys tytuł jako „Człowiek porażka” ;). Miło że ktoś się za to zabrał: też lubię Dazaia, chociaż przyjemniaczek to z niego raczej nie był…

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s