„Grobowiec z ciszy” – Tove Alsterdal

grobowiec_alsterdal

Są książki, o których trudno pisać. Są świetne, wspaniałe, wywierają ogromne wrażenie, poruszają tematem, a czasem tym tematem wręcz uwierają, zaprzątają myśli na długi, długi czas. Ale gdy człowiek usiądzie, ręce na klawiaturze położy, zdania nijak złożyć się nie dają. Może zwyczajnie brak wtedy słów, które pozwoliłyby sedno książki ogarnąć – jej klimat, szeroki wachlarz zagadnień, jakich podjął się autor, waga tematu centralnego, który wybrał. Przyznam, że nieco mnie to… no właśnie, uwiera.

Tydzień z kawałkiem temu skończyłam czytać powieść Tove Alsterdal „Grobowiec z ciszy”. Była rewelacyjna. Mimo to, jej recenzja nie daje się napisać. Myśli na jej temat nie dają się opanować – może ład nie jest tym, czego im potrzeba? Spróbuję zatem inaczej, a jeśli gdzieś niewielki spoiler się pojawi, proszę o wyrozumiałość. (Słowa to taka delikatna materia.)

„Najnowsza i najjaśniejsza gwiazda na firmamencie szwedzkiej literatury kryminalnej” – informuje (polskiego) czytelnika już z okładki dziennik „Borås Tidning”. Interesujące o tyle, że sama „Grobowca z ciszy” kryminałem bym nie nazwała; trzyma w napięciu – tak, morderstwo jest – nawet nie jedno, ale żaden komisarz w centrum opowieści nie stoi, żadne ze strony policji prowadzone śledztwo; powiedziałabym nawet, że śledztwo nie idzie policji najlepiej i stanowi raczej tło, dodatek do całej akcji. Ale to nie nowość w literaturze szwedzkiej, prawda? Dość wspomnieć trylogię Millenium Stiega Larssona, gdzie rozwiązanie serii brutalnych morderstw wychodzi ze strony dziennikarza i hakerki. Policja jest jakoby beiseite gelassen. Tutaj też.

„Grobowiec z ciszy” zachwyca wieloelementowością. Jest morderstwo w Kivikangas, gdzie kultura szwedzka zlewa się już z fińską, a języki przenikają. Jest morderstwo w Rosji – nawet nie jedno! Jest Alosza Szaporin, brutalny, bezwzględny, perfekcyjny w tym, co robi; wiele razy zmieni tożsamość – kim jest lub kim się urodził? Zagadka. Jest Katerine Hedstrand, która przyjeżdża z Londynu do Sztokholmu, by zająć się chorą matką; albo po to, by sprzedać nieruchomość, która wyskakuje w jej życiu niczym królik z kapelusza i za którą, nie wiedzieć czemu, tajemniczy ktoś jest w stanie dać niebotyczną sumę. Za dom-ruderę na granicy szwedzko-fińskiej, gdzie zimą temperatura minus dwadzieścia siedem osiąga. „Czyjaś ty?” – padać będzie pytanie, zamiast: kim jesteś? Tożsamość nie jest tu istotna, a korzenie. Korzenie Katerine natomiast sięgają w Kivikangas głęboko. Tak głęboko, jak w Rosji: w Pietrozawodsku, w Leningradzie, Sankt Petersburgu; nie wiedziała o tym. Lata 30. XX wieku, wiara w komunizm, wiara w słowa człowieka, że wróci, że zabierze – ukształtowały babkę Katerine, ukształtowały jej matkę. A teraz ona odkrywa coś i rozumie to, czego one nie rozumiały. Życie zadziwia. Każde zerknięcie w przeszłość, każde zetknięcie z nowym weryfikuje naszą wiedzę o nas samych.

„Są rzeczy, które po prostu trzeba zrobić, bo życie stawia je na naszej drodze.” (s. 407)

Podroż ukształtuje nową Katerine. Jedno spotkanie sprawi, że w Aloszy coś drgnie i na krótką chwilę odstąpi on od swoich zasad. Wyjazd trójki młodych mężczyzn w latach 30. naznaczy życie wielu innych ludzi, kilku pokoleń. Co da możliwość zajrzenia w odtajnione akta? Co zrobić z prawdą, którą się odkrywa?

„[Szwedzi] umieją milczeć, w tych stronach jest taka tradycja. Mówiłeś wczoraj, że chcesz wiedzieć, jak tu jest, i właśnie tak tu jest. Ludzie milczą i zapominają, jakby nic się nie zdarzyło.” (s. 457)

Na zdjęciu powyżej kawa. W kubku z IKEI. Czemu wspominam? Bo kawa i IKEA przewiną się przez kartki powieści Alsterdal wielokrotnie, zagnieżdżając się w podświadomości czytelnika głęboko. Tak jak sama historia.

______

Grobowiec z ciszy
Tove Alsterdal
oryg. I tystnaden begravd (2012)
przeł.: Mariusz Kalinowski
wyd.: Akurat, Warszawa 2014

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s