[„Metafizyka rur” Amélie Nothomb]

Czasami lepiej się nie nastawiać. Nie sugerować tym, że wcześniejszy utwór danego autora był świetny, więc następny też taki będzie. Nie obiecywać sobie zbyt wiele. Tak, czasami tak jest lepiej. Powieść „Ani z widzenia, ani ze słyszenia” Amélie Nothomb, traktująca o życiu codziennym w Japonii, mnie urzekła. Szybko chwyciłam po kolejny jej utwór z ‚cyklu japońskiego’, „Z pokorą i uniżeniem”, opisujący specyfikę pracy w japońskiej korporacji – i znów autorka mnie urzekła: absurdalnym poczuciem humoru, spostrzegawczością, giętkością języka. „Metafizyki rur”, literackiego opisu pierwszych trzech lat życia autorki w Japonii, szukałam długo. I co? I nic. To, na co czekamy, nie zawsze okazuje się tym, czego oczekiwaliśmy.

Metafizyka rur, A. NothombMetafizyka rur
oryg. Métaphysique des tubes (2000)
Amélie Nothomb
przeł.: Barbara Grzegorzewska
wyd.: MUZA, Warszawa 2002

Właściwie nawet trudno streścić, o czym ta historia była. Z założenia, opisywać miała, jak wygląda podejście Japończyków do wczesnego dzieciństwa, jak traktowane są w Japonii dzieci do lat trzech. W ostateczności, gdyby wyłuskać z historii informacje ciekawe i związane z tematem, byłoby tego może kilka stron.

Jest rodzina belgijskich obcokrajowców z ojcem dyplomatą, jest japońska pomoc domowa, która uwielbia naszą bohaterkę-narratorkę, i jest druga Japonka, która wprawdzie u wspomnianej rodziny pracuje, ale jednocześnie obcokrajowcami gardzi. Pierwsza Japonka faktycznie traktuje naszą bohaterkę jak małego boga, któremu należy się szacunek i który może wszystko, póki lat trzech nie skończy. Niemniej, poza relacją tej dwójki nie dostajemy żadnych dodatkowych, uzupełniających informacji, które – jako że tekst był pisany z punktu widzenia dorosłej już narratorki – powinny były się w tekście znaleźć, wzbogacając go i wyjaśniając to, co dla malutkiego dziecka zrozumiałe nie było. Nic z tego, kończymy czytać i pozostajemy równie zdezorientowani, co trzyletnia bohaterka.

To jedna sprawa. Druga – Nothomb w „Metafizyce rur” zwyczajnie irytuje. Każe czytelnikowi wierzyć, że w wieku do lat trzech była w stanie nie tylko władać biegle językiem zarówno francuskim, jak i japońskim, że była w stanie patrzeć na świat z góry, formułować myśli pełne sarkazmu, kombinować i analizować, ale – co najbardziej niewiarygodne z psychologicznego punktu widzenia – być przebiegłą na poziomie dorosłego człowieka. Trzyletnie dziecko, które świadomie planuje swoje samobójstwo? Proszę, to absurdalne.

Zawiodłam się na autorce tym razem, niestety. Jeśli ktoś ma ochotę zerknąć, śmiało, sama jednak książki nie polecam.

10 thoughts on “[„Metafizyka rur” Amélie Nothomb]

  1. @ JaponiaBliżej
    Mnie najbardziej podobała się „Ani z widzenia…”. Myślę nawet, że bez niej, „Z pokorą i uniżeniem” by mnie nie przekonało. Jakaś lekka była, ale i trafiała w coś, czego do końca ująć nie potrafiłam – pokazywała coś na kształt jednoczesnego rozkochania się w Japonii i nie popadnięcia narratorki w uwielbienie bezkrytyczne wobec tego kraju. Niestety, co do pozostałych tytułów, im dalej w las, wiadomo.

    @ Luiza
    Poza wspomnianymi „japońskimi” książkami Nothomb czytałam „Higienę mordercy” i „Dziennik Jaskółki” – obie mi się podobały, owszem, ale szczerze, po ich lekturze miałam przesyt i po więcej (u)tworów tej pisarki nie sięgnęłam. Więc coś z tym przecenianiem jest na rzeczy.

    Lubię

  2. @Koharu
    Książki Nothomb nie są złe (pomijając ów „Metafizykę rur”), są… specyficzne. ;) Ja się przednio bawiłam przy „Ani z widzenia, ani ze słyszenia” – jeśli o Japonii mowa – ale i przy „Higienie mordercy”, a „Dziennik jaskółki” naprawdę mnie poruszył. Co nie znaczy, że polubiłam samą autorkę – mam nieodparte wrażenie, iż nie byłoby nam po drodze w zwykłej rozmowie.

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s