Pisane w biegu: grudniowe Torii, kultura żywienia i nauka języka

1.

Nowy Rok, nowe postanowienia, nowe pomysły. Z początkiem roku rzeczy wydają się mniej beznadziejne niż pod jego koniec, a na pewno więcej w człowieku energii i wiary, że da radę. Przynajmniej w moim przypadku tak bywa. Swoisty reset i zapisujemy od nowa, możliwie nie patrząc wstecz. Z blogiem to samo – nie ważne, jaki był rok ubiegły pod kątem blogowania; wstukując teraz kolejne literki, optymistycznie patrzę przed siebie.

2.

Zmiany społeczne w Japonii w XIX i XX wiekuW połowie grudnia ukazał się na rynku 15. numer kwartalnika Torii, w którym umieszczono moją recenzję książki „Zmiany społeczne w Japonii w XIX i XX wieku” pod red. Elżbiety Kostowskiej-Watanabe (Universitas, 2012) – przyznam od razu, że recenzja jest bardzo pozytywna, gdyż publikacja ta strasznie mi się spodobała. To zbiór siedmiu tekstów, może i trudnych ze względu na temat (modernizacja Japonii, fenomen Partii Liberalno-Demokratycznej, spojrzenie na płeć, przejście od społeczeństwa medialnego do społeczeństwa informacyjnego – to tylko część poruszonych zagadnień), ale napisanych klarownie, językiem wprawdzie naukowym, mimo to przystępnym i płynnym, tak, że czyta się je naprawdę dobrze. Jeśli ktoś szuka świeżego spojrzenia na Japonię i możliwości pogłębienia swojej wiedzy, bardzo tę publikację polecam.

W Torii#15 znajdują się również  recenzje (autorstwa Krzysztofa Wosińskiego) dwóch innych książek: „Cesarz Meiji (1852-1912) Ewy Pałasz Rutkowskiej (WUW, 2012) i „Zniknięcie słonia” Harukiego Murakamiego (Muza, 2012 – przeł. Anna Zielińśka-Elliott). Na uwagę (miłośników literatury) zasługują też dwa artykuły poświęcone sylwetkom japońskich pisarzy: „Piewca Japonii niesamowitej. Lafcadio Hearn i jego Kwaidan” Adama T. Witczaka oraz „Powieść nieudana czy niedoceniona? Górnik Natsume Sōsekiego” Barbary Marii Andrasik. Tytuły artykułów mówią same za siebie, dodam tylko, że w tekście Andrasik czegoś mi jednak pod koniec zabrakło, jakiegoś szerszego czy głębszego spojrzenia na omawianą książkę, nie umiem określić, grunt, że ostatecznie nie bardzo wiem, czy autorka bardziej miała ochotę opowiedzieć o wybranej powieści czy o samym pisarzu – omówienie książki jest, ale już gorzej z rozważeniem postawionego w tytule pytania, szkoda.

3.

Ostatnio wróciłam do systematycznej nauki języka japońskiego. W miarę jak dodaję do owej nauki nowe źródła, nabieram ochoty, by i o tych (nie tylko) książkach na blogu wspomnieć, przyjrzeć im się właśnie z punktu widzenia osoby uczącej się, a nie znawcy.  Dłuższy też czas chodzą za mną tematy/książki kulinarne, stąd decyzja o dodaniu w tym roku do bloga dwóch nowych kategorii: kultura żywienia i nauka języka. Mam nadzieję, że na chęciach się nie skończy.

4.

Przystąpiłam do wyzwania czytelniczego January in Japan organizowanego przez Tony’ego, tak na dobry początek Nowego Roku. Zasada jest prosta: spędzić styczeń możliwie z literaturą japońską. Co też – z przyjemnością – postaram się wykonać.

A u Was co nowego? Coś ciekawego czytacie, oglądacie, planujecie?:)

10 thoughts on “Pisane w biegu: grudniowe Torii, kultura żywienia i nauka języka

  1. @Luiza: Nie jakieś wielkie zmiany, nyo, nadal w obrębie głównie książek, tylko mniej, hm, beletrystycznych czy non-fiction. Zbieram choćby te książki na temat kuchni japońskiej i szkoda mi, że jeszcze nic o nich nie wspomniałam na blogu. A niektóre naprawdę ładnie wydane, wnikliwe… apetyczne;)

    Lubię

  2. „Zmiany społeczne w Japonii w XIX i XX wieku”, już sam tytuł mnie zainteresował ^^, postaram się rozejrzeć za tą książką. A ja czytam swoje książki powoli, przybyła mi jedna pozycja o samurajach, dawne wydanie z PIW-u, i nowsza „Życie jak w (Madrycie) Tochigi”, ale tej drugiej jeszcze nie przeglądałam, podchodzę do niej trochę jak do jeża (może niesłusznie ;-). Życzę wszystkiego dobrego w nowym roku.

    Lubię

  3. @Miriel: Życie jak w Tochigi jest ciekawe, choć… osobliwe. Na pewno zupełnie inne niż Zmiany społeczne… – inny język, inna forma, inny zakres – powiedzmy – wiedzy…. w zasadzie wszystko jest inne;) Ale powiem tak, jeśli masz ochotę na coś w guście pogawędki z koleżanką o życiu w Japonii, polecam. Japonia wyłaniająca się w anegdotek Ikedy jest odmienna od standardowych opisów Japonii, z Tokio, gejszami i mangą w centrum, a to duży plus. Język jest bardzo potoczny, na to trzeba się przygotować.

    A ta książka o samurajach, to jaka? Zdradzisz tytuł?:)
    Udanej lektury!

    Lubię

  4. To nowe kwieciste tło jest bajeczne :D Strasznie mi się podoba.

    Życzę powodzenia w realizacji nowych pomysłów (to tak trochę egoistyczne życzenia z mojej strony bo będę z niecierpliwością czekać na wpisy dotyczące nauki języka).

    Moje plany na nowy rok są bardzo proste: nadrobić zaległości czytelnicze, bo lista książek, które chcę przeczytać tylko się wydłuża. Na pierwszy rzut pójdą zapewne „Zmiany społeczne…”.

    Lubię

  5. @Siaczex: Dziękuję! Długo siedziałam nad odpowiednim dobraniem szablonu i tła, miło słyszeć słowa uznania.

    Mam nadzieję, że Zmiany społeczne… spełnią twoje oczekiwania. Udanej lektury! I koniecznie umieść po lekturze kilka wrażeń lub wroć tutaj – chętnie o książce porozmawiam. :)

    Lubię

  6. Przeczytałam „Zmiany…” to wracam :)
    Wymagało to ode mnie trochę skupienia, bo specjalistą w dziedzinie Japonii nie jestem, choć już trochę czytałam, ale bardzo jestem zadowolona z lektury. Wiadomo, że jak są to teksty na różne tematy, to są takie co mi bardziej podeszły, a inne mniej (strasznie się umęczyłam, żeby ogarnąć tą całą politykę w tekście o PLD :D ), ale mam poczucie, że z każdego coś wyniosłam. Brakuje mi tylko jakiejść poważniejszej analizy zmian po II wojnie, ale może to temu, że o tym by można osobną książkę napisać.

    Lubię

  7. @Siaczex: Dokładnie, zmiany po II Wojnie są zbyt szerokim tematem, by go ogarnąć w jednym tekście – to tak trochę, jakby się chciało jeden tekst o wszystkich zmianach napisać, jakie nastąpiły w epoce Meiji. Niby można, ale wyjdzie po łebkach, a nie tego chcemy, prawda?
    Co do PLD, oj tak, i ja się umęczyłam na tym! xD Później mniejsza męczarnia przez temat społeczeństwa obywatelskiego i wreszcie relaks umysłu przy mediach – o społeczeństwie medialnym i społeczeństwie informacyjnym mogłabym czytać i czytać. Nawet naszło mnie, by wyszukać inne teksty Iwony Merklejn.

    Cieszę się, że zainteresowałam cię książką, a książka zainteresowała zawartością. Pozdrawiam!:)

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s