Transformers, czyli przystosowanie po japońsku

„Komandos marki Transformers, po spraniu wstrętnego złoczyńcy do nieprzytomności, złożył własne ciało w statek kosmiczny i odleciał. Inny robot zmienił się w okręt podwodny, a kolejny w czołg wystrzeliwujący rakiety. Zabawki te, teraz wszechobecne, zostały wynalezione w Japonii. Myślę, że są one bardzo japońskie, należą do gatunku »origami tożsamości«, przyjmującego różne formy w zależności od otoczenia. Przystosowanie do nowej roli oznacza tu przejście całkowitej przemiany. Shuhō także przechodził transformację, najpierw żył w San Francisco, a potem trzask-prask, i już jest kapłanem kultywującym pradawne tradycje. Na Zachodzie mamy »ukrytą tożsamość« (Superman/Clark Kent, Batman/Bruce Wayne itd.) I tu, moim zdaniem, zachodzi podstawowa różnica. Postawa w stylu transformera jest całkowicie inna, niż ukrywanie własnej wielkości czy tożsamości. Ukryta tożsamość to zewnętrzna maska. Superman nabiera ludzi, Batman nosi kaptur, a transformery przechodzą zupełną przemianę. Nie ukrywają prawdziwego ja, lecz całkowicie przeistaczają się, by pasować do nowej sytuacji.”

______

za: Will Ferguson, W drodze na Hokkaido, przeł. Jarosław Włodarczyk, Wyd. Dolnośląskie, Wrocław 2011, str. 224-225

One thought on “Transformers, czyli przystosowanie po japońsku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s