pytanie do czytelników bloga

Ja tak na chwilkę w sumie, z malutkim do Was zapytaniem. Bo chodzi mi to po głowie od czasu pewnego i sama nie wiem, co z tym fantem zrobić – dać sobie spokój, czy może się podjąć? Hm, może jednak od początku.

Od trzech lat przyglądam się pewnemu czytelniczemu wyzwaniu. Wyzwanie o tyle mnie fascynuje, że dotyczy literatury japońskiej, a mój do niej stosunek jest wiadomy. Japanese Literature Challenge – bo o tymże wyzwaniu mowa – organizowany jest przez Belezzę od roku 2006, wkrótce dobiega końca edycja czwarta. Jednocześnie, z Nowym Rokiem, w angielskojęzycznej blogosferze startuje kolejne interesujące wyzwanie, zorganizowane przez Tanabatę i dotyczące japońskiego pisarza – Haruki Murakami Reading Challenge. W tym drugim, dla odmiany, mam zamiar wziąć udział, ale to na marginesie. Co mnie uderzyło, to fakt, że w polskiej czytelniczej blogosferze, mimo licznych wyzwań, nie pojawiło się jeszcze żadne, które związane byłoby z Dalekim Wschodem (już nawet ogólnie, nie tylko w rozszczepieniu na poszczególne państwa). I chętnie podjęłabym się zorganizowania takiego wyzwania, wyzwania, które zmobilizowałoby do zapoznania się z literaturą japońską. Pytanie – czy byliby jacyś chętni, by wziąć w nim udział?

Zróbmy więc tak. Jeśli ktoś byłby chętny do udziału w wyzwaniu czytelniczym dotyczącym literatury japońskiej (załóżmy wstępnie, że wyzwanie trwałoby rok), niech da mi jakoś znać, w komentarzach czy na maila. Bo sprawy techniczne chętnie w swoje łapki wezmę, jednak bez chętnych dusz nie miałoby to najmniejszego sensu – wszak dla mnie samej to i ten blog jest właśnie takowym wyzwaniem.

Pozdrawiam serdecznie,
Litera

19 thoughts on “pytanie do czytelników bloga

  1. Idea bardzo fajna, mnie również brakuje wyzwania dotyczącego literatury azjatyckiej. Ja bym się chętnie zgłosiła, lecz teraz jestem pewna gdzieś tak w 50% – mam mnóstwo książek do recenzji i nie wiem, czy się wyrobię. Z dostępem nie byłoby u mnie problemu, bo mam całkiem sporą liczbę dzieł obejmujących w swojej tematyce Daleki Wschód. :)

    Lubię

  2. Pomysł jak najbardziej na plus:) Z tym, że proponowałabym bez ograniczeń czasowych, w końcu dział „literaura japońska” codziennie zwiększa swą objętość, no i dla tych startujących z „duzą rozwagą” ( jak ja, będę dysponować dużo większą ilością czasu dopiero od września) byłoby to bardziej zachęcające.
    Pozdr.

    Lubię

  3. Jak dotąd nie brałam udziału w żadnym wyzwaniu czytelniczym, ale gdy przeczytałam o tym, od razu postanowiłam zgłosić swój udział. Proszę mnie włączyć do grona :)

    Lubię

  4. Ja się zgłaszam i zarazem proponuję rozszerzenie wyzwania na Azję Południowo-Wschodnią. Murakamiego sporo już dość dawno czytałam, więc mogłabym odświezyć, z japońskiej właściwie tylko jeszcze Kenzaburo Oe i Bananę Yashimoto. Mam jeszcze Murakamiego i Abe w stosie więc na pewno miałabym dobry pretekst do przeczytania. Ciągle jednak poluję na książki z Filipin, Tajlandii, Kambodży, Wietnamu, Laosu więc miałabym dodatkową motywację.
    Dużo dobrego w Nowym Roku!

    Lubię

  5. Gdybym nie miała na głowie innych wyzwań, to bym chętnie się przyłączyła. Ale czy… bo ja stara jestem i nie wszystko kapuję. Chciałabym wiedzieć na czym takie wyzwania polegają. Co to się z tym robi? Jakieś recenzje trzeba pisać? Czy też coś opracowywać? Albo coś regularnie komentować? Bo jak regularnie, to ja wymiękam, ale jak coś raz na jakiś czas, coś niezbyt dużego, to ja bym mogła wspomóc szczytny cel. Macham noworocznie

    Lubię

  6. @Pemberley: Z mojego punktu widzenia wyzwanie musi mieć termin, bo inaczej przestaje być wyzwaniem. A jak ktoś się nie wyrobi, zawsze można wyzwanie reaktywować na kolejny termin;)

    @Agnieszka: Nad zasadami, skoro zainteresowanie jest, popracuję i do końca miesiąca dam znać.

    @Mizuu: Aż mnie korci, by spytać, jakie to książki;)

    @Anna: Wyzwanie dotyczące całego Dalekiego Wschodu też świta mi w głowie, ale na nie porwę się dopiero, gdy uda mi się z wersją skromniejszą obszarowo.

    @Tani: Wyzwanie takie polegałoby na tym, że w określonym terminie, czyli na przykład przez rok, czytamy pewną liczbę książek ustaloną wcześniej jako minimum, i wrażenia z lektury zamieszczamy w Sieci – na blogu, forum, portalach typu webook, lubimy czytać, goodreads, obojętnie gdzie. Nie muszą to być długie recenzje, wystarczy wzmianka, co przeczytaliśmy w ramach wyzwania i czy nam się podobało, jakieś ogólne refleksje czy przemyślenia, a zatem forma i długość dowolne. Później umieszczamy na blogu wyzwaniowym link do swojej notatki odnośnie książki (taki mały dowód, że faktycznie przeczytaliśmy i jednocześnie ciekawostka dla innych w ich czytelniczych poszukiwaniach).

    Powiem szczerze, że głównie chodzi mi o to, by zachęcić ludzi do literatury japońskiej;)

    @wszyscy pozostali: Dziękuję za zainteresowanie i pozdrawiam!:)

    Lubię

  7. @Tani: No właśnie nad tym myślę. Myślę nad trzema książkami jako minimum, ale każda byłaby z innego okresu (szczegóły niedługo – póki co, gonią mnie dwa terminy i wyzwanie tymczasowo odłogiem leży). I tak myślę, czy do książek japońskich po roku 1980 nie włączyć mangi jako możliwości. Bo w sumie – przynajmniej dla mnie – komiks to też literatura.

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s