Brigitte Koyama-Richard – „Manga. 1000 lat historii”

Miało to miejsce dwa lata temu. Przechadzając się po księgarni, od regału do regału, i przeglądając tudzież przyglądając się kolejnym nowościom wydawniczym, oczy moje dostrzegły coś, do czego serce zabiło; jak za dawnych, dawnych lat, gdy na półkach małej i przez świat zapomnianej księgarenki – gdzieś w sercu Mazur – dojrzałam całą, trzytomową serię „Aż do nieba” Riyoko Ikedy. Oczywiście, rzecz ową kupiłam wówczas hurtem, bez zastanowienia, a przez kolejny tydzień spora część obozowiczów, łącznie z opiekunką grupy, ustawiała się po nią w kolejce, jeden drugiego do szybszej lektury ponaglając. No, ale to było wtedy, w roku bodajże 1998. Dwa lata temu zaś oczy me dostrzegły cudeńko nieco innego sortu, jakby to powiedzieć, bardziej naukowego. A że był koniec roku i Gwiazdka za pasem, to i do Mikołaja się uśmiechnęło, a Mikołaj, jak to Mikołaj, z oczu świecących prośbę wyczytał. Tym sposobem album „Manga. 1000 lat historii” Brigitte Koyama-Richard znalazł się pod moją choinką.

Uprzedzając od razu tych wszystkich, dla których słowo manga kojarzy się tylko z japońskim komiksem współczesnym i na jego właśnie temat chcieliby poczytać – to nie ten rodzaj lektury. Tym jednak, którzy chcieliby dowiedzieć się czegoś o korzeniach japońskiego rysunku, a także kierunkach, w jakich się rozwijał, szczerze album polecam.

Recenzję książki przeczytać można w Torii#07 (czasopismo dostępne w salonach Empik i sklepach internetowych).

______

„Manga. 1000 lat historii”
oryg. Mille ans de manga (2007)
autor: Brigitte Koyama-Richard
przeł. z fr.: Marta Domagalska (Quendi Language Services)
wyd.: Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2008

8 thoughts on “Brigitte Koyama-Richard – „Manga. 1000 lat historii”

  1. @Mandżuria: I rzeczywiście jest ciekawa:)

    @Aria: Uprzedzam, jest to historia mangi jako sztuki, począwszy od zwojów iluminowanych do formy, jaką ma teraz. Nie jest to historia mangi jako czarno-białego komiksu – żeby nie było, że nie uprzedzałam;)

    @Luiza: Powala, fakt. Jest to jednak wydawnictwo PWN, nie widziałam jeszcze nigdy, by ich książki były tanie;) Poza tym, czasem warto wydać i taką kwotę – specjalnie na ową książkę oszczędzić albo poprosić bliskich o zrzutkę urodzinową, gwiazdkową czy dowolną inną, ja tak czasem robię, rezygnuję z kilku prezentów na rzecz jednego, wymarzonego;)

    Lubię

  2. Byłam nawet na promocji tej książki w Centrum Manggha w Krakowie, podczas której przypomniano także wystawę „Manga, Manggha, Manga” wraz z obecną kustosz tejże, kilkoma specjalistami i „specjalystami” na dany temat, o tym, że ją kupiłam to nie wspominam, ale… trochę się rozczarowałam. OK, historia jest opisana bardzo dobrze, ale czegoś mi tam brakowało, jeszcze więcej szczegółów, szerszego spojrzenia, więcej odniesień do innych faktów historycznych, które przecież miały wpływ na tworzenie się takich a nie innych form artystycznych. Niektóre rzeczy opisano wręcz rozwlekle, a inne (chociażby istnienie mangi propagandowej w czasie wojny) – po łebkach. A może po prostu za dużo wymagam :).

    Lubię

  3. @Valka: Mnie się wydaje, że przede wszystkim miał to być album, a album to nie opasłe tomiszcze z dziedziny historii, stąd i tekstów szerszych może brak. Może któregoś dnia i tomiszcze opasłe na rynku się ukaże?;)

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s