Wirus [„Panda Sex” – Mian Mian]

Nie znam „Cukiereczków” Mian Mian, mówię od razu. Zachwyt recenzentów jakoś wtedy, w roku 2007, do mnie nie przemawiał. Teraz? Nie wiem, wciąż patrzę na tę książkę sceptycznie, ale, być może, z czasem po nią sięgnę. Po co? By lepiej zrozumieć powieść „Panda Sex”. Choć określenie tej pozycji mianem powieści może okazać się przesadzone.

Rzeczywistość zawsze okazuje się dziwniejsza od fikcji. Nie wiem, co nas łączyło w poprzednich wcieleniach. W tym życiu nasze emocje są skomplikowane – jesteśmy razem już tyle lat, a wciąż drąży nas jakiś niepokój. O co w tym wszystkim chodzi? (str. 175)

K, Sponsorka, ABC, Aktor, Meimei, Jiejie, Prezenter Telewizyjny, Policjant, kilka innych osób, nawet Mian Mian. Nie znamy ich prawdziwych imion, żaden narrator wszechwiedzący nam o nich nie opowie, nie poznamy też ich życia codziennego, domu, rodzinnych relacji. Nie wiemy, ile właściwie mają lat, jaką szkołę skończyli i czy w ogóle skończyli jakąś, gdzie i czy w ogóle pracują. Nie wiemy o nich nic więcej, jak to, co sami o sobie powiedzą, co wyłuskamy z ich porwanych wypowiedzi. Wypowiedzi, które nader często przelewają się z jednych ust do drugich, powtarzając się. I, co może się z początku wydać dziwne, pasują zawsze. Nie ważne, kto mówi o miłości, kto rzuca spostrzeżenia o Szanghaju – wszyscy bohaterowie tworzą jakby jeden twór. Są głosem miasta, głosem swego pokolenia, bez względu na wiek i płeć.

(…) ciągle spotykam na swojej drodze mężczyzn, z którymi łączy mnie jakieś przeznaczenie. Może poznaliśmy się w poprzednim wcieleniu, w którym zresztą wcale nie musiałam być kobietą. Może byłam zwierzęciem, a ten mężczyzna – moim wrogiem. Znaliśmy się w poprzednim życiu, a może i jeszcze wcześniej. Być może kiedyś go skrzywdziłam, być może to on skrzywdził mnie. Podsumowując, są między nami niewyrównane rachunki, i dlatego w tym życiu znowu się spotykamy. Jesteśmy sobie dłużni. (str. 67)

Szanghaj, przełom XX/XXI wieku. Bohaterowie odczuwają pustkę, bezradność wobec świata. Brakuje im poczucia większego sensu. Pustkę zapełniają imprezami i przygodną miłością – może nawet nie miłością, a zwykłym seksem, takim, gdy nad ranem dwoje ludzi się rozstaje, nie znając nawet swoich imion, nie rozpoznając twarzy nocnego partnera. Historia rozpoczyna się w wieczór po pogrzebie Żuczka (tu pierwsze nawiązanie do wspomnianych „Cukiereczków”), na imprezie u Bao. Poznajemy tu większość bohaterów. K, zajmującą się tworzeniem nowych zapachów – najnowsze jej osiągnięcie to China Underground. Sponsorkę, wspierającą działania artystyczne, swego czasu (a pewnie i nadal) zakochaną w Aktorze. Aktora też poznajemy, tak samo jak jego dziewczynę Meimei (po chińsku znaczy to tyle, co „młodsza siostra”), organizującą wieczorki hazardowe, i jej siostrę Jiejie („starsza siostra”), która była pierwsza miłością Aktora, taką, w której fizyczność nie miała miejsca. ABC przedstawiona zostaje nam natomiast jako księżniczka szanghajskiego kina podziemnego. Galeria postaci. Żuczek był wspólnym znajomym z dzieciństwa Meimei i Jiejie. Na imprezie u Bao goście oglądają nagranie z pogrzebu, nakręcone przez Aktora.

Z nikim nie da się tu porozmawiać naprawdę. (str. 22)

Życie bohaterów toczy się nocami. Północny Bund, ulica Moganshan 50, Superficial Club, restauracja Jean George, sklep Shanghai Shuiyu, pokój 804 w Hotelu Międzynarodowym – w tych miejscach można ich spotkać. Pozornie rozmawiają, w gruncie rzeczy prowadzą monologi. Wygłaszają opinie o Szanghaju, definiują związki między ludźmi. Myślę, że próbują poradzić sobie z emocjami. Nazwać je, określić. Zrozumieć. Zdefiniować siebie w mieście, własne pragnienia. Słuchają Shengyin Suipian, Muma, Joy Division. W październiku po imprezie u ABC ginie Meimei. Popełniła samobójstwo? Ktoś ją zabił? Kto? Dlaczego? Zaczyna się dochodzenie. I kolejne monologi, z których tworzy się obraz wszystkich bohaterów. Wszystkich? A może wszyscy, to zaledwie Hong i Saining (kolejne dwie postacie z „Cukiereczków”), młodzi małżonkowie próbujący zrozumieć swój związek? – początkowo epizodycznie wymienieni w rozmowie, pod koniec stający się bohaterami głównymi.

Saining: Ostatnio pojawił się na świecie nowy wirus. Nazywają go Panda Sex. Kto się zarazi, będzie mógł uprawiać seks tylko dwa razy do roku.
Hong: Wirus zaczął rozprzestrzeniać się po pogrzebie Meimei. Tym, którzy byli jej najbliżsi duchowo, grozi zakażenie. (…)
Saining: Ten wirus mógł zostać stworzony przez człowieka.
Hong: Wirus to forma życia.
Saining: Wirus to forma istnienia w śmierci.
Hong: Wirus to punkt widzenia.
Saining: Wirus pozwala ludziom zrozumieć granice miłości. (…)
Hong: Wirusy są w nas. To po prostu kolejna nazwa naszych lęków.
Saining: Wirusa, który przetrwa wystarczająco wiele lat, nazywamy kulturą. (str. 162-163)

„Panda Sex” nie jest powieścią typową. Bardziej przypomina swą konstrukcją dramat, tekst przeznaczony do odegrania na scenie. Czytając, miałam wrażenie, że ktoś przeskakiwał z imprezy na imprezę, robiąc zdjęcia, zapisując przypadkowo usłyszane kwestie, tudzież, że słucham przypadkowych nagrań z kilku imprez, zmiksowanych przez DJ’a. Wycinki rozmów, fragmenty obrazów. Na swój sposób, spodobała mi się ta forma. Jest trochę jak oglądanie fotografii, które pokazują pewne tu i teraz, nie oferując ciągłości. Zachęcają jednak do przemyśleń.

______

„Panda Sex”
oryg. Panda Sex (2004)
autor: Mian Mian
przeł. z angielskiego: Katarzyna Kulpa
wyd.: Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2010

4 thoughts on “Wirus [„Panda Sex” – Mian Mian]

  1. Chętnie przeczytam tę książkę. Szczególnie po (na swój sposób) interesujących „Cukiereczkach”.
    Jakkolwiek nie wiem, czy ma sens porównywanie jednej książki do drugiej ;)

    Pozdrawiam serdecznie^^

    Lubię

  2. @Luiza: Porównywanie książek sensu większego nie ma, ale sugerowanie się pisarzem, z którym mieliśmy już przyjemność się zapoznać – a i owszem;)

    Pozdrawiam również!

    Lubię

  3. „Cukiereczków” nie czytałam, ale recenzje nie podziałały na mnie zachęcająco. Natomiast na tę książkę bym się skusiła. Może warto zacząć od „Cukiereczków”? Może kiedyś się zabiorę za tę książkę…

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s