„Miłość i śmierć. Opowieści z Japonii”

autor: Wacław Sieroszewski
posłowie: Witold Nowakowski
wyd.: Diamond Books, Bydgoszcz 2007

Żeby od razu rozwiać wszelkie możliwe wątpliwości, zaznaczam, iż ani teksty zawarte w książce nie powstały w ostatnich latach, ani autor nie jest pisarzem współczesnym. Wacław Sieroszewski był wybitną postacią drugiej połowy XIX i pierwszej połowy XX wieku – pisarzem, podróżnikiem, działaczem niepodległościowym, który, by uniknąć ponownego zesłania na Sybir, udał się w roku 1903 na wyprawę badawczą na Hokkaido. Badania nad ludem Ajnów swoją drogą, a postępujące zauroczenie samą Japonią – swoją. Po trzech miesiącach pobytu na wyspach Sieroszewski zmuszony został do powrotu do kraju, miłość do wysp japońskich została w nim jednak na zawsze, ogromnie wpływając na jego twórczość. Tyle w kwestii autora. Jeśli chodzi o książkę, zawarte w niej reportaże, opowiadania czy opowieści pochodzą z wydanego w roku 1910 tomu „Z fali na falę”. Zachęcam szczerze do zapoznania się z nimi, zaznaczam jednak, iż język pana Sieroszewskigo znacznie odbiega od współczesnej nam polszczyzny, przez co może być dla niektórych czynnikiem utrudniającym czytanie. Mimo wszystko, uwagi i spostrzeżenia autora warte są tej odrobiny zachodu, jaką włożymy w łamanie sobie języka.

Czy Japonja pójdzie ku tym lepszym stosunkom drogą, wskazaną przez nasze europejskie teorje – tego nie wiem. Przypuszczam, że nie, że znajdzie jakąś własną ścieżynę, gdyż, wbrew okrzyczanemu naśladownictwu Japończyków, znajdują oni, nie zaniedbując uczyć się u wszystkich, zawsze jakąś własną na wszystko odpowiedź. ” (str. 63)

Obszerniejsza recenzja ukazała się w piątym numerze czasopisma „Torii – Japonia znana i nieznana”. Zainteresowanych artykułem lub Japonią w ogóle uprzejmie tam odsyłam.

5 thoughts on “„Miłość i śmierć. Opowieści z Japonii”

  1. wydawało mi się, że był jeszcze na Syberii, na zesłaniu i stamtąd pochodzą jego baśnie, jakieś baśnie, zapomniałam niestety..
    o japońskiej wyprawie Sieroszewskiego w ogóle nie wiedziałam
    dzięki:)

    Lubię

  2. Signe, ależ Sybir i Syberia to jedno i to samo. A że Sieroszewski utworów napisał dużo, ja też nie wiem, które i gdzie powstały;)

    Tucha, tak, książkę dostać można bez problemu, od księgarni po internetowe aukcje:)

    Lubię

  3. Ależ nie ma za co, Germini!:) U mnie książka przeleżała na półce jakoś rok, nim po nią sięgnęłam, po czym, ku swemu pozytywnemu zaskoczeniu, pochłonęłam ją w krótkim czasie.

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s