Zimowa opowieść – Teatr Ryutopia

Przez długi czas, również współcześnie, Szekspir w japońskim teatrze był wystawiany jako parodia lub kopia oryginału. W związku z tym zdecydowaliśmy się na stworzenie spektaklu, który wnosiłby coś nowego, a nie byłby tylko odtwórczym naśladowaniem dramatu.” [1]

„Zimową opowieścią” w reżyserii Yoshihiro Kurita Teatr Ryutopia z Niigaty otworzył XII Festiwal Szekspirowski w Trójmieście. Inauguracji nie widziałam, ale obejrzałam spektakl dnia następnego (a może raczej nocy? wszak była godzina 21.00). Rzecz niesamowita, na którą warto było czekać i uprzednio zarezerwować bilety.

zdjęcie pochodzi ze strony Teatru Dla Was

Dlaczego Ryutopia? Interesował mnie efekt, jaki uzyska zderzenie sztuki czysto europejskiej z duchem japońskim. Gęsia skórka na całym ciele (doznanie osobiste) czy potrójne owacje na stojąco (podzielane z całą salą) wskazują na to, że się nie zawiodłam. I z przyjemnością obejrzałabym sztukę raz jeszcze.

Emocji na scenie jest mnóstwo, począwszy od przyjaźni, przez miłość, na chorej zazdrości prowadzącej do tragedii skończywszy. Cała paleta emocji, można by rzec, wyrażana tonem głosu, mimiką, ruchem, ciszą. Patrząc na moją czteroletnią Pchełkę, która czytać nie umie, a język japoński jest jej zupełnie obcy, zauważałam, że nie trzeba rozumieć słów, by zachwycić się sztuką. Że dobry aktor potrafi wzbudzić w odbiorcy ogromne emocje samą swoją grą. Słowa nie są tak istotne (swoją drogą, siedzący obok mnie osobnik, patrząc na moją Pchełkę, stwierdził, że ją podziwia – było coś przed północą, a ona żywo wypytywała mnie o bohaterów sztuki, analizując, co się dzieje na scenie).

Teatr jest takim miejscem, które prowadzi zgubionych ku czystości, a nie karze za przewinienia. To swoista przestrzeń święta.” [1]

Powiedzieć, że mi się podobało, byłoby za mało. Sztuka podziałała na moje zmysły tak, jak żadne inne dzieło w ostatnim czasie (pisane czy oglądane). Uwielbiany przeze mnie Szekspir zyskał jakby nowy wymiar, co wydaje mi się bardzo pozytywne.

Tutaj link do krótkiego filmu z przygotowań do występu. Biegająca i łapiąca płatki śniegu postać to książę Mammiliusz, ulubieniec Pchełki, zagrany przez kobietę;)

[1] Yoshihiro Kurita, w: „Gazeta Szekspirowska”, Nr 2, z dnia 3.08.2008, str. 1

5 thoughts on “Zimowa opowieść – Teatr Ryutopia

  1. To zestawienie sztuki europejskiej z japońskim wykonaniem musi byc faktycznie bardzo ciekawe. My patrzymy na Szekspira z perspektywy Europejczyka, dla nas jest zrozumiały i czytelny, ale zauważyłam, że Japończycy bardzo trafnie odbierają europejską kulturę. Nie mają problemu z muzyką klasyczną, tu widać, że z literaturą też. To bardzo ciekawe.

    Lubię

  2. Nutta – pewnie tak, chociaż tych drugich nie mogę sobie przypomnieć [tzn. nie pamiętam treści, ale tytuł znam^^’]. Natomiast 7 samurajów miałam przyjemność oglądać całkiem niedawno, obraz ciekawy bardzo, chociaż skróciłabym niektóre niepotrzebnie przedłużone sceny.

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s