“Kuchnia”
autor: Banana Yoshimoto
przeł.: Anna Zielińska-Elliott
wyd.: Państwowy Instytut Wydawniczy 2004
Kuchnia (1988)
Mikage Sakurai wcześnie traci rodziców. Wychowują ją dziadkowie, ale i na nich kolejno przychodzi czas. Gdy umiera babcia, dziewczyna zostaje zupełnie sama. Przestaje pojawiać się na uczelni, traci poczucie czasu, nie bardzo wie, co z sobą zrobić, choć zdaje sobie sprawę, że w mieszkaniu zostać nie może – dla jednej osoby jest za duże i za drogie. Ze wszystkich miejsc najbliższa staje się jej kuchnia, miejsce blisko lodówki. Odkrywa, że tam śpi się jej najlepiej.
“Zostałyśmy same, ja i kuchnia. Trochę łatwiej tak myśleć, niż przyznać, że zostałam sama.” [str.7]
Yuichi Tanabe jest rok młodszy od Mikage, studiuje. Matki nigdy nie znał, zmarła, gdy był mały. Wychował go ojciec, zastępując mu matkę dosłownie i w pełnym wymiarze – nie znosił robić niczego połowicznie. Przekształcając się w Eriko, wniósł do domu mnóstwo ciepła i pozytywnej energii.
“Ile mógł mieć lat, gdy zrozumiał, że na tej ciemnej, górskiej drodze będzie musiał sam sobie poświecić? Był zawsze samotny, choć wychowywał się otoczony miłością.” [str. 22]
Drogi tych dwojga splatają się. Korzystając z zaproszenia, Mikage wprowadza się na pewien czas do rodziny Tanabe. Trudno jednoznacznie stwierdzić, co łączy Mikage i Yuichi’ego. Zdaje się, że oni sami tego nie wiedzą, nie potrafią nazwać. Może chodzi tylko o doświadczenie śmierci najbliższych, o śmierć, która spokojnie wokół nich krąży, raz po razie ich dotykając. Może o sny, które przenikają rzeczywistość. Porozumienie bez słów. A może jest to miłość, która nie potrafi się przebić przez barierę samotności i zagubienia. Oni sami będą musieli to zrozumieć. Zanim nie będzie za późno.
Moonlight Shadow (1986)
Satsuki ma lat dwadzieścia, gdy w wypadku samochodowym ginie jej chłopak, Hitoshi. Ginie, choć to nie on spowodował wypadek, a razem z nim ginie Yumiko, dziewczyna jego brata. Satsuki nie wie, jak poradzić sobie ze stratą Hitoshi’ego. Wspomina dzwoneczek, który przed laty mu dała, a którego dźwięk później zawsze już przy nich był. Kupuje sobie dwa komplety dresów, buty do biegania, termos i codziennie rano biega do mostu. Tam spotykała się z Hitoshim, tam widziała go po raz ostatni.
“(…) los to drabina, w której nie można pominąć żadnego szczebla, bo nie uda się wspiąć do góry, choć z pomijaniem szczebli byłoby o wiele szybciej.” [str. 113-114]
Któregoś ranka, gdy siedząc nad mostem trzyma zakrętkę od termosu z zamiarem napicia się herbaty, nieznajoma dziewczyna niespodziewanie ją zagaduje, iż chętnie również by się napiła. Gwałtowny ruch przestraszonej Satsuki powoduje, iż termos wpada do rzeki. Ale w tej samej też chwili zaczyna się znajomość Satsuki z Urarą, a granice między rzeczywistością a światem nierealnym delikatnie się zamazują. Kulminacja następuje nad rzeką, za trzy piąta rano, podczas święta Tanabaty.
“Są ludzie, których spotka się ponownie, oraz tacy, których się już nie spotka. Ludzie, którzy nie wiadomo kiedy znikają, i ludzie, których tylko mijamy.” [str. 133-134]
Kolejna po “Hard-boiled. Hard Luck” książka Banany Yoshimoto, którą miałam przyjemność przeczytać, i kolejny tomik dwóch opowiadań zarazem. Co mnie uderza, to fakt, iż opowiadania zawsze są tak dobierane, by tematycznie się pokrywały, nieznacznie uzupełniając. Swoista uczta. W “Kuchni” Yoshimoto porusza temat śmierci, samotności, trudności w odnalezieniu samego siebie i sposobu, jak żyć po stracie kogoś bardzo bliskiego. Trochę to przygnębiające. Ale w żaden sposób nie nazwę jej pisarstwa dołującym, z tej prostej przyczyny, iż mimo całego smutku i tragedii, jakie bohaterów spotykają, opowiadania Yoshimoto są ostatecznie optymistyczne. Autorka pokazuje, iż owszem, po ciężkim przeżyciu można popaść w melancholię, ale przychodzi czas, że trzeba się z tego ocknąć, strzepnąć cały smutek, bo życie człowieka nie kończy się wraz z odejściem bliskich. Takie pisarstwo lubię.
autor: Yoko Tawada
przeł.: Witold Nowakowski
“Zderzenie z kulturą tak odmienną od naszej zostawiło we mnie poczucie pokory wobec odmienności, która mnie przerasta, której nie zdołam nigdy do końca zrozumieć ani tym bardziej ocenić. (…) Moja japońska rozmówczyni odbywa podróż w odwrotnym kierunku. Odkrywa Polskę poprzez swoją japońskość. Jej pytania wydają mi się ciekawsze niż moje odpowiedzi, bo właśnie w tych pytaniach odnajduję odmienność myślenia, inną wrażliwość i inną estetykę.” /Krzysztof Zanussi/
autor: Banana Yoshimoto
autor: Haruki Murakami
przeł.: Agnieszka Żuławska-Umeda
Najprościej powieść tę można określić mianem studium ceremonii parzenia herbaty. To ona jest tu głównym bohaterem; przeplata sobą wszystko, przenika wspomnienia pozostałych bohaterów, obecna jest w ich teraźniejszości, na swój sposób determinuje przyszłość. Kawabata uchyla rąbka tajemnicy tejże ceremonii – wprowadza w świat ciszy, opanowania, wyważonych gestów, z których każdy ma swe stałe, określone znaczenie. Pozwala zachwycić się pięknem prostych w swej formie, wiekowych czarek, krótkim wierszem, dobraną do pory roku kompozycją z kwiatów. Pokazuje nasz chaotyczny, zabiegany świat jakby w zwolnionym tempie, od środka. Nie nawiązując wprost do polityki ani historii najnowszej kraju, pokazuje świat, w którym dotychczasowe normy moralne i wartości straciły swe znaczenie, a człowiek szuka bliskości drugiego człowieka wbrew wszystkiemu. Uczucie jest bowiem jedyną rzeczą, która w tym świecie ma jeszcze jakiś sens, jedyną, która zdołała ocaleć.
Dzieła pisane przez Kawabatę można odbierać w sposób dwojaki – skupić się na losach przedstawionych bohaterów lub, co może okazać się jeszcze ciekawsze, potraktować powieść jako studium kultury i obyczajowości Japonii. Z “Głosem góry” sprawa jest identyczna. Warstwę zewnętrzną stanowi tutaj historia starzejącego się mężczyzny, który, czy to we snach, czy we wspomnieniach, wraca do chwil, gdy zakochany był w pięknej siostrze swej obecnej żony. Jednocześnie mężczyzna ten zauroczony jest swą młodziutką, śliczną synową i nie potrafi siedzieć bezczynnie, gdy widzi, jak bardzo jest ona raniona czy też poniżana przez męża. Mamy jeszcze córkę naszego głównego bohatera, która po nieudanym małżeństwie wraca z dwojgiem małych dzieci do domu rodziców. Cała treść powieści skupia się wokół tych ludzi, wokół ich codzienności i sposobów radzenia sobie z nią.